Co reklama słodyczy ma wspólnego ze stanem uzębienia Polaków?

XXI wiek to wiek konsumpcji – nie obejdzie się bez reklamy, która lepiej lub gorzej, ale jednak wpływa na ludzkie wybory co do zakupów. O ile zdecydowana większość reklamowanych produktów może mieć wpływ na odchudzanie portfela, to jedna branża może wykazywać negatywne działanie na zdrowie człowieka. Rynek słodyczy, bo o nim mowa, gustuje w bardzo skutecznych reklamach, podczas oglądania których można przenieść się na rajskie wyspy lub zaznać wyjątkowej przyjemności. Reklama ta działa na dzieci i młodzież, które nie potrafią się przed nią bronić i sięgają po słodycz, jaką zobaczą w internecie lub w telewizji.

Słodyczy jest coraz więcej. Jeśli chodzi o dzieci i młodzież, to próchnica w tej grupie wiekowej szaleje niemal od pojawienia się pierwszego zęba. To przerażające, że jest ona obecna nawet u maluchów – jeszcze ćwierć wieku temu było to nie do pomyślenia. Za ten stan rzeczy można obwiniać wybór rodziców, którzy aplikują maluchom gotowe, pożywne papki, z których wynika, że po ich spożyciu maluch będzie się rozwijał w wyjątkowy sposób. Dawniej matki samodzielnie komponowały zupki ze świeżych warzyw, obecnie sięga się po gotowy słoiczek. To samo ma się do spożywczych produktów gotowych, dedykowanych dla starszych generacji – szybkie życie sprzyja kupowaniu wszystkiego tego, czego nie trzeba już samodzielnie robić w zaciszu domowym. Tylko, że w fabrycznych produktach spożywczych zazwyczaj kryje się cukier w enigmatycznej ilości – ciągle jest zbyt mało danych umieszczanych na etykietach tych produktów, bo sama informacja o występowaniu cukru nie jest wystarczająca – powinno się wiedzieć, ile jest go faktycznie na 100 g produktu. Inaczej nie da się skontrolować ilości spożywanej słodyczy, a ma to też wpływ na dziwne tycie – ludzie tyją, chociaż normalnie jedzą i nie wiedzą, od czego wytwarzają im się nadprogramowe kilogramy. Słodycz ta osiada na zębach, co jest super pożywką dla paciorkowca Streptococcus mutans – ten, napasiony cukrem, zaczyna wytwarzać płytkę nazębną, którą może usunąć stomatolog w Olsztynie (dentysta-stomatolog.com). Płytka nazębna to nic innego jak faza wstępna zwiastująca nastanie próchnicy – tylko regularne wizyty kontrolne w gabinecie stomatologicznym są w stanie ją zastopować, a jeśli nawet już jest – to dentysta rozpocznie skuteczne leczenie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *