Oleje, olejki – tak, czy nie?

Coraz częściej mówi się o konieczności używania naturalnych kosmetyków w pielęgnacji twarzy i ciała. Mają one rzekomo znacząco poprawiać stan naszej skóry, w przeciwieństwie do preparatów zawierających w składzie substancje pochodzenia laboratoryjnego. Jak jest rzeczywiście? Zapraszamy do lektury.

Szczególną popularnością cieszą się wśród kobiet hołdujących zasadom naturalnej pielęgnacji oleje: w tym kokosowy oraz tzw. metoda OCM – czyli olejowe oczyszczanie twarzy (oil cleansing method). Temu pierwszemu przypisuje się wiele właściwości: poleca się go do smażenia potraw, wcierania w ciało, we włosy, płukania nim zębów i stosowania do OCM właśnie. Tymczasem olej kokosowy ma wysoki potencjał komodogenny i zawiera wiele kwasów oleinowych w stosunku do linoleinowych, co u osób ze skórą skłonną do zapychania i powstawania grudek może nasilić problem. Powinien sprawdzić się za to jako balsam do ciała – jeżeli tylko nie przeszkadza nam intensywny aromat kokosa.

OCM to metoda wzbudzająca wiele kontrowersji. Oczyszczanie twarzy niewłaściwie dobraną mieszanką olei może przynieść więcej szkody niż pożytku. Osobom, które pragną stosować OCM bez wcześniejszej wiedzy o działaniu każdego oleju z własnoręcznie robionej mieszanki, może doradzić kosmetyczka Kraków – swiaturody.com/krakow,kosmetyczka,9.html, to miasto w którym regularnie odbywają się Targi Zdrowia i Urody promujące naturalne kosmetyki, można więc przypuszczać, że pracownicy salonów i gabinetów kosmetycznych są tutaj zaznajomieni z nowinkami na ekologicznym rynku i potrafią polecić bądź odradzić klientkom stosowanie konkretnych produktów.

Dobór oleju to kwestia indywidualna: zależy od predyspozycji naszej cery (tego, czy jest tłusta, czy sucha, a może mieszana? Jak reaguje na czasami intensywne (termicznie i fizycznie) zmywanie oleju? Czy produkuje zbyt dużo sebum? Na te pytanie koniecznie należy poznać odpowiedź, zanim zdecydujemy się na używanie olejków na twarz. Jako szczególnie bezpieczne, poleca się zabiegi z użyciem olejku z pestek malin, konopnego, czy oleju z czarnuszki.

Nie powinniśmy za to obawiać się oferowanych przez niemal każdy salon kosmetyczny masażu z użyciem olejów. Zawartość olejków eterycznych działa raczej na nasze zmysły, a sam olejek przyjemnie natłuści i zmiękczy skórę całego ciała – pod warunkiem, że nie używamy go do twarzy. Eksperymentowanie z naturą to wspaniała sprawa, nie zapominajmy jednak o profesjonalnych salonach kosmetycznych, gdzie coraz częściej oferuje się zabiegi regenerujące i odmładzające z użyciem preparatów pochodzenia naturalnego.

Leczenie łysienie metodą HI TECH

Fryzura to ozdoba zarówno pań i panów. Kiedy więc u tych drugich z wiekiem włosów zaczyna ubywać, ubywa także poczucia atrakcyjności i męskości. Tym samym ulatnia się pewność siebie, która w obecnych czasach jest bardzo ważna w życiu towarzyskim i zawodowym. Istnieje wiele sposobów aby walczyć z łysieniem – wcierki, szampony a nawet przeszczepy to zabiegi znane już od kilkunastu lat.
Jakiś czas temu pojawiła się nowa metoda HI TECH. Na czym ona polega i jakie są jej efekty?

Zabieg polega na mikropigmentacji na skórze głowy, co pozwala na ponownie pojawienie się włosów na głowie. Zabieg jest stosunkowo prosty i trwa niecałe półtorej godziny. Można go już wykonać w niektórych salonach urody w Warszawie – dostępność na swiaturody.com Warszawa. Zabieg można wykonać u kobiet i mężczyzn z praktycznie każdym rodzajem łysienia. Polecany jest szczególnie osobom cierpiącym na łysienie androgenowe, plackowate i dla osób po kuracji chemią. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to cudowna metoda, po której włosy rosną jak szalone. Warszawskie kosmetyczki podkreślają, że jest to tylko i wyłącznie TUSZOWANIE łysienia. Czyli coś w rodzaju mikrotatuażu, który utrzymuje się na powierzchni głowy około roku. W ten sposób włosy wydają się gęstsze, ponieważ skóra jest bardziej zabarwiona. Barwa pigmentu jest dobierana do indywidualnego koloru włosów pacjenta.

Jak przebiega sam zabieg? Podczas jego przeprowadzania może dochodzić do lekkiego podrażnienia skóry, lecz jest to stosunkowo krótkotrwałe. Jeżeli chodzi o rekonwalescencję to nie ma konieczności pozostania na obserwacji w szpitalu czy zwalniania się z pracy. Następnego dnia można już wrócić do pracy. Przed następnie kilka dni naskórek ulega złuszczaniu. Nie warto zrażać się początkowym kolorem pigmentu, ponieważ w pierwszych kilku dniach jest on bardzo intensywny i może wyglądać nienaturalnie. Jednak po jakimś czasie upodobnia się on do naturalnego kolorytu włosów. Należy również dobrać rozmieszczenie pigmentu do linii włosów. Kiedy wybierzemy idealnie prostą linię, to może ona wyglądać nienaturalnie zwłaszcza w przypadkach, kiedy pacjent miał już wcześniej zakola. Dlatego też bardzo dużo osób pozostawia lekkie zakola lub robi lekko nieregularna linię, aby wyglądała ona jak najbardziej naturalnie. Trzeba również pamiętać, że zabieg należy powtarzać co półtora roku.
Ceny są zróżnicowane. Przeważnie konsultacja to koszt około 100 złotych. Zrobienie zabiegu mającego dawać wrażanie odrastających włosów to koszt od 600 do 800 złotych, natomiast zabieg z imitacją włosów o konkretnej długości to koszt około 1500 złotych.